Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Teatr

Jak nie żyć?

Recenzja spektaklu: "Taniec »Delhi«", reż. Iwan Wyrypajew

materiały prasowe
Większość obsady miota się od teatru psychologicznego po przedwojenny melodramat

Siedem jednoaktówek, które składają się na „Taniec »Delhi«” – zrealizowany w Teatrze Narodowym najnowszy autorski spektakl Iwana Wyrypajewa – łączy miejsce: sala szpitalna, i temat: wiadomość o śmierci bliskiej osoby. Oraz bohaterowie skupieni wokół centralnej postaci Katii (Karolina Gruszka) – tancerki, autorki tytułowego tańca „Delhi”: matka (Aleksandra Justa), ukochany (Paweł Paprocki), jego żona (Kamilla Baar), krytyczka tańca (Beata Fudalej) oraz szpitalna pielęgniarka (Agata Buzek). Śmierć najbliższych zmienia perspektywę patrzenia na własne życie. Intelektualnym koncepcjom szczęścia i nieszczęścia bohaterów, ich rozpamiętywaniu i pielęgnowaniu poczucia winy Katia przeciwstawia akceptację dla ludzkich słabości, współczucie i przebaczenie.

Siłą – przegadanego, za długiego – spektaklu Wyrypajewa jest próba uczciwego, osobistego, bez podpórek w postaci modnych teorii psychologiczno-socjologicznych, namysłu nad nurtującym wszystkich pytaniem: jak żyć, żeby w godzinie śmierci nie okazało się, że nasze życie było ułudą, serią pustych, intelektualnych koncepcji. Skupieniu na temacie służy przetrenowana już w „Lipcu” metoda gry z konwencją teatru apsychologicznego: aktorzy mają wyśpiewywać, melorecytować swoje kwestie bez odgrywania i wcielania się. Problem w tym, że z konwencją poradziła sobie tylko grająca w „Lipcu” Gruszka. Reszta obsady miota się od teatru psychologicznego po przedwojenny melodramat.

 

Polityka 12.2010 (2748) z dnia 20.03.2010; Kultura; s. 49
Oryginalny tytuł tekstu: "Jak nie żyć?"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Psychologowie są dziś wszędzie i zajmują się wszystkim. Czy słusznie? I kto się zajmie nimi?

Transport, policja, szpitale, marketing, reklama, sądownictwo, media, polityka, a wkrótce każda polska szkoła – gdzie się obejrzeć, tam psycholog. Czy współczesna wiedza psychologiczna pozwala im brać na swoje barki aż takie obciążenia?

Ewa Wilk
25.02.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną