Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Teatr

Warsztaty pochwowe

Recenzja spektaklu: "Dolne partie – musical intymny", reż. Szymon Turkiewicz

materiały prasowe
Przaśna odpowiedź na teatralny hit Eve Ensler „Monologi waginy”.

Kameralne „Dolne partie – musical intymny” (Scena Współczesna, budynek Starej Prochowni), wyreżyserowane i skomponowane przez Szymona Turkiewicza, są rodzimą, przaśną odpowiedzią na teatralny hit Eve Ensler „Monologi waginy”. Bohaterkami są trzy młode, nieśmiałe kobiety, które spotykają się na warsztatach pochwowych. Ich przewodniczką w podróży do jądra kobiecości jest trenerka fitness. Ta czwórka przeprowadzi widzów przez kolejne etapy odkrywania sekretów kobiecości. Zaczyna się od poszukiwania własnej nazwy dla „dolnych partii” i rysowania wyobrażenia na ich temat. Opowieści o kobiecych potrzebach emocjonalnych i seksualnych spuentuje ludowa piosenka o Janku jebace. Narodziny kobiecości podsumuje rapowany song o „przyjeździe ciotki z Ameryki”. Wstyd, tabu, a czasem traumy związane z kobiecą intymnością i seksualnością aktorki próbują rozbijać za pomocą humoru zdecydowanie niewysokich lotów.

Artystycznie „Dolne partie” to żadne wydarzenie. Ale może wcale nie miały być? Może w tym właśnie przypadku rozrywka, pozbawiona napięcia wywoływanego przez etykietę „sztuka”, lepiej nadaje się do otwierania ludzi i oswajania ich z tematami tabu? Pytane przez aktorkę kobiety z widowni o to, jak nazywają swoje intymne obszary, po chwili zaskoczenia odważnie odpowiadały: cipka, myszka, mysia. Reszta widowni (damsko-męskiej) nagrodziła je rzęsistymi, spontanicznymi brawami.

Polityka 37.2010 (2773) z dnia 11.09.2010; Kultura; s. 57
Oryginalny tytuł tekstu: "Warsztaty pochwowe"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Nawrocka i Brzezińska-Hołownia, mundurowe emerytki przed 40. Jak to możliwe? Ten system to tabu

Pierwsza dama Marta Nawrocka i niedoszła pierwsza dama Urszula Brzezińska-Hołownia, obie przed czterdziestką, zostały mundurowymi emerytkami. Armia młodych pobierających do końca życia emerytury mundurowe rośnie szybciej niż tych, którzy mają nas bronić. Każdego roku państwo wydaje na nie ponad 30 mld zł. Ten system to tabu.

Joanna Solska
24.02.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną