Teatr

Oszukani i zdradzeni

Recenzja spektaklu: "Paw Królowej", reż. Paweł Świątek

Od lewej: Małgorzata Zawadzka, Szymon Czacki, Paulina Puślednik i Wiktor Loga – Skarczewski. Od lewej: Małgorzata Zawadzka, Szymon Czacki, Paulina Puślednik i Wiktor Loga – Skarczewski. Michał Lepecki / Agencja Gazeta
Młody reżyser wystawił rapowaną powieść Masłowskiej sprzed siedmiu lat – okazuje się wciąż aktualna, może nawet bardziej niż przed laty.

Na korcie do squasha zmiksowanym ze studiem nagraniowym czwórka aktorów (Małgorzata Zawadzka, Wiktor Loga-Skarczewski, Paulina Puślednik i Szymon Czacki) rapuje, śpiewa, gulgocze i wypluwa rymowanki autorki. Przetworzone slogany reklamowe, refreny piosenek, tytuły książek, gazetowe i portalowe nagłówki, znane nazwiska, Unia Europejska i wszystko inne, co miesza się w mózgu współczesnego Polaka – tworzą parującą, fermentującą papkę, nawóz użyźniający i zatruwający jednocześnie codzienne Polaków rozmowy. Z tej papki ulepieni są bohaterowie: Pitz Patrycja – najbrzydsza laska w mieście, czego nie ukryją nawet markowe ubrania, Retro Stanisław – schodzący artysta we własnym mniemaniu rockowy, Szymon – jego oszukańczy agent, oraz Przesik Anna – jednodniowa poetka neolingwistka.

U Masłowskiej śmieszni, straszni i żałośni, jak celebryci jednorazowego użytku, twory „Faktu” czy Pudelka, które uwierzyły, że naprawdę są kimś, w spektaklu Świątka są już tylko żałośni. Ofiary niespełnionych obietnic Unii Europejskiej – „Ta piosenka powstała za pieniądze z Unii Europejskiej” to powracający po wielokroć refren spektaklu – o klasie średniej, o bogactwie, konsumpcji na światową skalę, która pozwoli im wreszcie przestać być Polakami i stać się co najmniej Skandynawami. Kolejne pokolenie polskich zdradzonych i oszukanych.

Dorota Masłowska, Paw Królowej, reż. Paweł Świątek, Stary Teatr w Krakowie

Polityka 46.2012 (2883) z dnia 14.11.2012; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Oszukani i zdradzeni"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Związki Polaków: co dziesiąty z nas żyje w związku równoległym

Co dziesiąty Polak żyje w równoległym związku. A może nawet więcej niż co dziesiąty, jeśli trochę poszerzyć definicję związku. Pojawiło się sporo wyników badań seksuologicznych uwzględniających także czasy pandemii. Niektóre mogą się wydać szokujące.

Martyna Bunda
28.07.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną