Teatr

Mityng buddystów

Recenzja spektaklu: "UFO. Kontakt", reż. Iwan Wyrypajew

Autorski spektakl Iwana Wyrypajewa wyróżnia brak rekwizytów (co aktorzy nadrabiają przesadną gestykulacją). Autorski spektakl Iwana Wyrypajewa wyróżnia brak rekwizytów (co aktorzy nadrabiają przesadną gestykulacją). Krzysztof Bieliński
Spektakl o UFO okazuje się rozpisaną na dziesięć „świadectw” pogadanką buddyjsko-niuejdżowską.

UFO dało Emily, studentce z Australii, możliwość poczucia absolutnego bezpieczeństwa, pracującemu w Hongkongu informatykowi Artiomowi – szansę odczucia całkowitej ciszy, Nickowi, muzykowi z Detroit, światło rozjaśniało w głowie, dając odczucie absolutnej prostoty. Hilde z Norwegii odczuła, że Wszechświat jest głębszy i ma znacznie więcej wymiarów, niż widzimy na co dzień, zaś Robert, trener biznesu z Anglii, cofnął się do stanu dziecięcej, czystej niewiedzy. Wszyscy przeżyją chwilę trudnego do opisania szczęścia i poznają swoje prawdziwe ja, które nie jest bytem odrębnym, ale częścią Wszechświata, z którym łączą je tunele energetyczne. Szkodząc sobie, szkodzimy całemu Wszechświatowi, dlatego bezwzględnie: ekologia i żadnych narkotyków! No i trzeba podporządkować się wyższej sile, która rządzi całym Wszechświatem, inaczej będziemy nieszczęśliwi i nietwórczy.

Spektakl o UFO okazuje się rozpisaną na dziesięć „świadectw” pogadanką buddyjsko-niuejdżowską. Młodzi wykonawcy – przedstawienie jest spektaklem dyplomowym studentów IV roku Wydziału Aktorskiego krakowskiej PWST – mówią żarliwie, brak rekwizytów nadrabiają przesadną gestykulacją. Dobrze wypadają w rolach swoich rówieśników, słabiej, gdy mają w kilku gestach naszkicować postać starszą.

UFO. Kontakt, autorski spektakl Iwana Wyrypajewa, PWST w Krakowie i Teatr Studio w Warszawie

Iwan Wyrypajew jest jednym z nominowanych do Paszportu POLITYKI.

Polityka 46.2012 (2883) z dnia 14.11.2012; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Mityng buddystów"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

Gdy słyszę, że ktoś krzyczy za mną lesba, wzruszam ramionami i idę dalej. A nawet gdybym miała zareagować, powiedziałabym: tak, lesba, i co z tego? – rozmowa z Małgorzatą Rawińską i Ewą Tomaszewicz.

Joanna Cieśla
12.06.2018
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną