Teatr

Męka się udziela

Recenzja spektaklu: "Woyzeck", reż. Mariusz Grzegorzek

"Woyzeck", reż. Mariusz Grzegorzek Marek Lasyk / Reporter
Samotność i męka bohaterów szybko udzielają się widzom.

Dla Mariusza Grzegorzka, rektora łódzkiej Filmówki i głównego reżysera Teatru Jaracza w Łodzi, rozważania Büchnera o człowieku szamoczącym się między naturą i kulturą oraz warstwa fabularna sztuki – miłość Woyzecka i Marii zakończona jej zdradą oraz jego zemstą – są pretekstem do pretensjonalnej i efekciarskiej opowieści o kosmicznej samotności człowieka. Pusta scena obwieszona jest białymi prześcieradłami i haftowanymi obrusami, a ukryte mikrofony wzmacniają każdy dźwięk: miarowe kroki szalonego Doktora, przyspieszony oddech Woyzecka (Wiktor Loga-Skarczewski), sapanie starzejącego się lowelasa Tamburmajora, łoskot rzucanego o ścianę grochu, którym w ramach eksperymentu Doktor karmi Woyzecka, uderzenia zdesperowanej Marii (Marta Nieradkiewicz) o ścianki wiadra z wodą, w której chce się utopić/oczyścić.

Spektakl rozpoczyna i kończy niepełnosprawny chłopiec recytujący wierszyk o sroczce, która niesprawiedliwie dzieliła kaszkę. Usłyszymy też opowieść o samotnym, przerażonym dziecku, zabłąkanym w pustym kosmosie. Każdy aktor gra z wielkim poświęceniem, w innej estetyce, każda scena jest osobnym teatrem i chce przebić pomysłem poprzednią. Samotność i męka bohaterów szybko udzielają się widzom.

 

Georg Büchner, Woyzeck, reż. Mariusz Grzegorzek, Stary Teatr w Krakowie

Polityka 8.2014 (2946) z dnia 18.02.2014; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Męka się udziela"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Chorwacja – co zobaczyć w drodze nad morze?

Wakacje w Chorwacji kojarzymy przede wszystkim z plażowaniem, kuchnią i zabytkami. Słusznie, ale w głębi kraju czekają na nas prawdziwe skarby natury, które po prostu trzeba zobaczyć!

Prezentacja
21.04.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną