Teatr

Teatralny klub filmowy

Recenzja spektakli: „Dziewczyny do wzięcia”, reż. Piotr Ratajczak; „Miłość blondynki”, reż. Krystyna Janda

„Miłość blondynki”, reż. Krystyna Janda „Miłość blondynki”, reż. Krystyna Janda Bartosz Krupa / EAST NEWS
Co grałyby warszawskie teatry, gdyby nie było telewizji, która w kółko pokazuje stare filmy?
„Dziewczyny do wzięcia”, reż. Piotr RatajczakMateusz Jagielski/EAST NEWS „Dziewczyny do wzięcia”, reż. Piotr Ratajczak

Co grałyby warszawskie teatry, gdyby nie było telewizji, która w kółko pokazuje stare filmy? Jeszcze nie doczekaliśmy się teatralnej adaptacji „Samych swoich”, „Potopu” czy którejś z części „Kevina” – wracających na mały ekran regularnie przy okazji każdych świąt – ale już można oglądać m.in. „Absolwenta” i „Skazę”, do których właśnie dołączyły „Miłość blondynki” i „Dziewczyny do wzięcia”, adaptacje filmów z 1965 i 1972 r. (...)

 

Dziewczyny do wzięcia, według filmu Janusza Kondratiuka, reż. Piotr Ratajczak, Teatr Powszechny w Warszawie; Miłość blondynki, według filmu Miloša Formana, reż. Krystyna Janda, Och-Teatr w Warszawie

Polityka 22.2014 (2960) z dnia 27.05.2014; Afisz. Premiery; s. 87
Oryginalny tytuł tekstu: "Teatralny klub filmowy"
Reklama

Czytaj także

Fotoreportaże

Urok małych liczb. Najlepsze polskie apartamentowce

Zamiast balkonów na długość stopy i niedoświetlonych parapetów są szerokie tarasy i wielkie okna, zamiast anonimowości – przestrzenie, które sprzyjają spotkaniom z sąsiadami. Najlepsze polskie apartamentowce mają mało mieszkań, wyjątkową architekturę i położenie. Niestety, kameralne wciąż znaczy rzadkie i ekskluzywne.

Marta Polny
28.09.2021