Teatr

Nawaleni

Recenzja spektaklu: „Pijani”, reż. Wojciech Urbański

Wieczór kawalerski, na pierwszym planie Martyna Byczkowska jako prostytutka Rosa. Wieczór kawalerski, na pierwszym planie Martyna Byczkowska jako prostytutka Rosa. Katarzyna Chmura-Cegiełkowska / materiały prasowe
Dużo tu dydaktyki, łagodzonej przez poczucie humoru Wyrypajewa, i tyle samo celnych uwag o naszej zachodniej, liberalnej cywilizacji ludzi niezależnych, samotnych i dryfujących w nieznane.

Po kiepskim, pozbawionym pomysłu wystawieniu wcześniejszej sztuki Wyrypajewa „Letnie osy kąsają nas nawet w listopadzie” Wojciech Urbański dostał od autora i od Teatru Dramatycznego kolejną szansę. Której, niestety, też nie wykorzystał. Problem jest ten sam – sztuki Wyrypajewa wychodzą od sytuacji realistycznych, od życia klasy średniej, do której należy sam autor i widzowie jego teatru, by niepostrzeżenie poszybować w rejony surrealizmu i metafizyki, z nieodłącznym Bogiem i miłością jako gwarantami spełnionego żywota. Urbański zaś zatrzymuje się na warstwie realistycznej, do tego przyciężko pokazanej (od aktorstwa – jak pijani, to pijani – po przeładowaną, przytłaczającą scenografię: te salony, restauracje...). „Pijani” to historia epifanii, jakie stają się udziałem bohaterów znajdujących się w sytuacjach granicznych: ktoś się jutro żeni, inny nie godzi się ze śmiercią matki, jeszcze inna próbuje żyć z faktem, że ukochany właśnie ożenił się z jej najlepszą przyjaciółką, w kimś rezonuje obejrzany przypadkiem irański film, a ktoś ma raka i trzy miesiące życia przed sobą. Wszyscy zaś mają poczucie wegetacji, transakcyjności stosunków międzyludzkich, braku przynależenia. To ostatnie może dać tylko miłość, pozytywne myślenie. I Bóg. Dużo tu dydaktyki, łagodzonej przez poczucie humoru Wyrypajewa, i tyle samo celnych uwag o naszej zachodniej, liberalnej cywilizacji ludzi niezależnych, samotnych i dryfujących w nieznane.

Iwan Wyrypajew, Pijani, reż. Wojciech Urbański, Teatr Dramatyczny w Warszawie

Polityka 21.2018 (3161) z dnia 22.05.2018; Afisz. Premiery; s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "Nawaleni"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Rzeź ptaków

Co roku myśliwi zabijają około 200 tys. ptaków. Wyłącznie dla własnej rozrywki. Żadnych innych powodów polowania na ptaki nie ma.

Joanna Podgórska
05.12.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną