Teatr

Ból się rodzi

Recenzja spektaklu: „Wróg się rodzi”, reż. Aneta Groszyńska

Filip Perkowski (ojciec Tadeusz Rydzyk), Teresa Stępień-Nowicka (Halina) i Arkadiusz Walesiak (ojciec Arek). Filip Perkowski (ojciec Tadeusz Rydzyk), Teresa Stępień-Nowicka (Halina) i Arkadiusz Walesiak (ojciec Arek). Wojtek Szabelski / materiały prasowe
Czego nie ma w tym czterogodzinnym spektaklu, którego scenarzystą jest reporter „Dużego Formatu” Marcin Kącki! Spektaklu ważnym, niekiedy mocnym, ale często dosłownym, niepotrzebnie mnożącym wątki, historie i cytaty.

Studio Radia Tysiąca Wzgórz w Rwandzie, którego prezenterzy walnie przyczynili się do ludobójstwa na Tutsi dokonanego w 1994 r. przez ich sąsiadów z rządzącego plemienia Hutu („zgnieć karalucha”) – staje się studiem toruńskiego Radia Maryja. Z podobną retoryką („Wiecie co się robiło ze zdrajcami w czasie wojny…”) i Żydami, feministkami i „lewactwem” w roli „wrogów i zdrajców Polski”. Prokurator Carla del Ponte, oskarżająca w procesie o ludobójstwo w Rwandzie, opowiada o sprawczej roli w masakrze, księży i zakonnic i o ochronie, jaką potem dał im Kościół. Wspierający też ustami kolejnych papieży Radio Maryja. Ojca Tadeusza (Filip Perkowski) oglądamy w różnych odsłonach: targi z politykami, uwodzenie słuchaczy, ale też widzów w teatrze, dla których gra na gitarze „Schody do nieba” i tłumaczy, że odbiera strach, daje nadzieję i siłę.

Marcin Kącki, Wróg się rodzi, reż. Aneta Groszyńska, Teatr im. Wilama Horzycy w Toruniu

Polityka 15.2019 (3206) z dnia 09.04.2019; Afisz. Premiery; s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "Ból się rodzi"

Czytaj także

Społeczeństwo

Dramat dzieci z wrodzonymi wadami

Co roku rodzi się ponad 2 tys. dzieci z głębokimi wadami. Ich rodziców czasem trzeba zastąpić lub im pomóc. Lecz nie ma kto tego zrobić.

Agnieszka Sowa
01.11.2016