Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Teatr

Gdzie te tory

Recenzja spektaklu: „Złoty pociąg superstar”, reż. Aneta Groszyńska

„Złoty pociąg superstar”, reż. Aneta Groszyńska „Złoty pociąg superstar”, reż. Aneta Groszyńska Tobiasz Papuczys
Ostatnia część tryptyku „superstar”, którego bohaterami w poprzednich odcinkach byli Gabriela Zapolska i Henryk Sienkiewicz, poświęcona została lokalnej legendzie.

Ostatnia część tryptyku „superstar”, którego bohaterami w poprzednich odcinkach byli Gabriela Zapolska i Henryk Sienkiewicz, poświęcona została lokalnej legendzie. Opowieść jest o składzie, którym pod koniec wojny naziści rzekomo planowali wywieźć z Polski zrabowane złoto, kosztowności i dzieła sztuki, ale nie zdążyli i wagony tkwią w bliżej niezidentyfikowanym tunelu w okolicach Wałbrzycha, czekając na szczęśliwego odkrywcę. Legenda co pewien czas ożywa, rozpalając umysły poszukiwaczy skarbów, ostatnio w 2015 r., przy udziale władz i mediów. Poprzednie części tryptyku Czaplińskiego i Groszyńskiej, rewidując życiorysy i dorobek swoich bohaterów w duchu współczesności, opowiadały o Polsce. Były przy tym zabawne i brawurowo grane.

Jan Czapliński, Złoty pociąg superstar, reż. Aneta Groszyńska, Teatr im. Szaniawskiego w Wałbrzychu

Polityka 15.2022 (3358) z dnia 05.04.2022; Afisz. Premiery; s. 81
Oryginalny tytuł tekstu: "Gdzie te tory"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >