Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Teatr

Stary Roger

Recenzja opery: Karol Szymanowski, „Król Roger”

Krzysztof Mystkowski/KFP/Opera Bałtycka
Najważniejsza opera Karola Szymanowskiego w Operze Bałtyckiej

Konflikt postaw życiowych i poglądów staje się tu więc konfliktem pokoleń, a starość Rogera jest usprawiedliwieniem jego niemożności otwarcia się na świat. Mimo mankamentów (trzeci akt jest nieprzekonujący) ciekawie jest spotkać się z trochę innym spojrzeniem niż to, które zwykle się stosuje, widząc w Rogerze stróża porządku, a w Pasterzu wichrzyciela czy przywódcę sekty. Do tego dyskretne dekoracje i ruch sceniczny, a także strona muzyczna świetnie przygotowana przez Yaroslava Shemeta, dyrektora Filharmonii Śląskiej. Spektakl ma dwie obsady zupełnie od siebie różne, ale koncepcja głównego bohatera została stworzona pod kątem jubileuszu 35-lecia pracy scenicznej jego odtwórcy w pierwszej obsadzie, Leszka Skrli.

Karol Szymanowski, Król Roger, reż. Romuald Wicza-Pokojski, Opera Bałtycka

Polityka 42.2022 (3385) z dnia 11.10.2022; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Stary Roger"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?