Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Teatr

Mityczna ofiara przemocy

Recenzja spektaklu: „Maria de Buenos Aires”, reż. Wojciech Faruga

„Maria de Buenos Aires”, reż. Wojciech Faruga „Maria de Buenos Aires”, reż. Wojciech Faruga Natalia Kabanow
Dekoracje abstrakcyjne, dużo tańca, a przede wszystkim znakomity śpiew.

Tango-operita, jak został określony ten utwór, tworzy mit i opowiada o nim w sposób poetycki i nieco hermetyczny, jeśli chodzi o słowo (tekst: Horacio Ferrer) – jednak muzyka jest, jak to twórczość autora nuevo tango, namiętna, choć też na swój sposób wyrafinowana. Dlatego interesowali się nią nie tylko wykonawcy tanga, lecz także bardziej ambitni artyści z Gidonem Kremerem na czele. Realizacja na scenie kameralnej Opery Narodowej opiera się na dramaturgii Mikity Ilyinchyka, Białorusina działającego obecnie w Bydgoszczy, podobnie jak reżyser Wojciech Faruga, a choreografię stworzył Krystian Łysoń. Tytułowa Maria to bohaterka plebejska, grzeszna i święta, kochana i nienawidzona, umierająca parę razy i powracająca jako duch i alegoria miasta fascynującego i piekielnego.

Astor Piazzolla, Maria de Buenos Aires, reż. Wojciech Faruga, Teatr Wielki – Opera Narodowa

Polityka 15.2023 (3409) z dnia 04.04.2023; Afisz. Premiery; s. 81
Oryginalny tytuł tekstu: "Mityczna ofiara przemocy"
Reklama