Ile „Lalek” mogą wytrzymać Polki i Polacy? W tym roku się przekonamy, bo obok adaptacji filmowej i serialowej (na etapie postprodukcji) arcydzieła Bolesława Prusa swoje przygotowuje też teatr. I oto otrzymaliśmy pierwszą. Mikita Iłynczyk, urodzony w białoruskim Nowogródku dramatopisarz i reżyser (nominowany w tym roku do Paszportu POLITYKI), zaczyna osobiście: od egzemplarza „Lalki” należącego do jego babci, która w wyniku wojny i zmiany granic znalazła się poza Polską. Iłynczyk zaś przyjechał do Polski po napaści Rosji na Ukrainę. Wraz z dramaturgiem Goranem Injacem poprzez motywy z powieści Prusa opowiadają o współczesnych trendach i lękach. Spektakl zaczyna się w Muzeum Sztuki Wojennej, wzorowanym na sąsiadującym z Dramatycznym MSN. Izabela Łęcka (Marta Ojrzyńska) przedstawia się jako „feministka intersekcjonalna” i oprowadza koleżanki po wystawie tematyzującej i monetyzującej kobiecą traumę wojenną. Sponsorem muzeum jest Wokulski (Marcin Bosak), który z wojny oprócz traumy przywiózł pieniądze i znajomości (kupiec Suzin) pozwalające na kontynuację współpracy z rosyjskim okupantem.
Lalka, według Bolesława Prusa, reż. Mikita Iłynczyk, Teatr Dramatyczny w Warszawie