Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Teatr

Nierówna kompozycja

Recenzja spektaklu: „Pulverkopf”, reż. Katarzyna Kalwat

„Pulverkopf”, reż. Katarzyna Kalwat „Pulverkopf”, reż. Katarzyna Kalwat Maurycy Stankiewicz
Teatralna adaptacja 600-stronicowej, uhonorowanej Literacką Nagrodą Europy Środkowej Angelus powieści kondensuje rozlicznie poruszane przez autora wątki do czterogodzinnego seansu pamięci i tożsamości.

Teatralna adaptacja 600-stronicowej, uhonorowanej Literacką Nagrodą Europy Środkowej Angelus powieści kondensuje rozlicznie poruszane przez autora wątki do czterogodzinnego seansu pamięci i tożsamości. Czuć tu wspólnotę zainteresowań z teatrem Krystiana Lupy. Pasewicz przywołuje polsko-niemiecko-żydowsko-sowiecką historię rodzinnego Międzyrzecza, ze zbrodnią zamordowania pacjentów pobliskiego szpitala psychiatrycznego w czasie drugiej wojny światowej, z którą powiązany jest wątek kompozytora, geja Norberta von Hannenheima. Stanie się on lustrem dla głównego bohatera i alter ego pisarza Patryka Werhunta (Jacek Poniedziałek) podczas jego odkrywania, czy może raczej tworzenia, tożsamości.

Pulverkopf, według powieści Edwarda Pasewicza, reż. Katarzyna Kalwat, Nowy Teatr w Warszawie i Teatr Polski w Poznaniu

Polityka 17.2026 (3561) z dnia 21.04.2026; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Nierówna kompozycja"
Reklama