Ambona śmierci
Recenzja spektaklu: „Prowadź swój pług przez kości umarłych”, reż. Ewa Platt
Trwa festiwal prozy Olgi Tokarczuk na polskich scenach: „Empuzjon” wystawił Robert Talarczyk, po kolejne teksty noblistki konsekwentnie sięga Michał Zadara, „Prowadź swój pług przez kości umarłych” w łódzkim Jaraczu zrealizowała Lena Frankiewicz, na premierę w warszawskim Polskim czeka „Otwórz oczy” w reż. Igora Gorzkowskiego, na podstawie opowiadań. Spektakl w Narodowym miał pierwotnie wyreżyserować Piotr Cieplak, jego śmierć brutalnie pokrzyżowała plany, nową adaptację wystawiła młoda reżyserka Ewa Platt i jej tematem jest właśnie śmierć. Scenografia składa się z olbrzymiej ambony myśliwskiej (która w jednej ze scen stanie się również amboną kościelną – kazanie wygłosi z niej ksiądz-myśliwy z okazji święta Hubertusa) oraz z błota, w którym ślizgają się bohaterowie.
Prowadź swój pług przez kości umarłych, na podstawie powieści Olgi Tokarczuk, reż. Ewa Platt, Teatr Narodowy w Warszawie