Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Teatr

Ambona śmierci

Recenzja spektaklu: „Prowadź swój pług przez kości umarłych”, reż. Ewa Platt

„Prowadź swój pług przez kości umarłych”, reż. Ewa Platt „Prowadź swój pług przez kości umarłych”, reż. Ewa Platt Jacek Domiński / Reporter
Siłę temu ważnemu spektaklowi odbiera nadmiar poetyckich wizji i scen na granicy pretensjonalności.

Trwa festiwal prozy Olgi Tokarczuk na polskich scenach: „Empuzjon” wystawił Robert Talarczyk, po kolejne teksty noblistki konsekwentnie sięga Michał Zadara, „Prowadź swój pług przez kości umarłych” w łódzkim Jaraczu zrealizowała Lena Frankiewicz, na premierę w warszawskim Polskim czeka „Otwórz oczy” w reż. Igora Gorzkowskiego, na podstawie opowiadań. Spektakl w Narodowym miał pierwotnie wyreżyserować Piotr Cieplak, jego śmierć brutalnie pokrzyżowała plany, nową adaptację wystawiła młoda reżyserka Ewa Platt i jej tematem jest właśnie śmierć. Scenografia składa się z olbrzymiej ambony myśliwskiej (która w jednej ze scen stanie się również amboną kościelną – kazanie wygłosi z niej ksiądz-myśliwy z okazji święta Hubertusa) oraz z błota, w którym ślizgają się bohaterowie.

Prowadź swój pług przez kości umarłych, na podstawie powieści Olgi Tokarczuk, reż. Ewa Platt, Teatr Narodowy w Warszawie

Polityka 20.2026 (3564) z dnia 12.05.2026; Afisz. Premiery; s. 81
Oryginalny tytuł tekstu: "Ambona śmierci"
Reklama