Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Teatr

Czy android może kochać

Recenzja spektaklu: „Androidy”, chor. Robert Bondara

„Androidy”, chor. Robert Bondara „Androidy”, chor. Robert Bondara Ewa Krasucka
Polski Balet Narodowy daje efektowny popis, a towarzyszy mu również znakomicie orkiestra pod batutą Marty Kluczyńskiej.

Inspiracją była twórczość Philipa K. Dicka i Isaaca Asimova, z filmami według powieści Dicka autorstwa Ridleya Scotta i Denisa Villeneuve’a w tle. Ale choreografowi Robertowi Bondarze – bo zaczęło się od propozycji złożonej mu przez Polski Balet Narodowy – nie chodziło o kolejną adaptację „Łowcy androidów” (ani muzyki Vangelisa). Stworzył swoją opowieść, w której jednak, podobnie jak u Dicka i zgodnie z zasadami cyberpunku, ludzie żyją w dystopii, w martwocie (uderzająca scena, w której tłum wędruje po mieście ze sztucznymi zwierzętami), a androidy się buntują, eliminują ludzi, chcą przedłużyć swoje życie – ale są i takie, które wchodzą z ludźmi w relacje romantyczne.

Przemysław Zych, Androidy, libretto i choreografia Robert Bondara, kier. muz. Marta Kluczyńska, Teatr Wielki – Opera Narodowa

Polityka 21.2026 (3565) z dnia 19.05.2026; Afisz. Premiery; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Czy android może kochać"
Reklama