Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Teatr

Hamlet na grubie

Recenzja spektaklu: „Tragedyjo Hamleta, ksiyncia Dynymarku”, reż. Robert Talarczyk

„Tragedyjo Hamleta, ksiyncia Dynymarku”, reż. Robert Talarczyk „Tragedyjo Hamleta, ksiyncia Dynymarku”, reż. Robert Talarczyk Przemysław Jendroska
To opowieść, która w różnych wydaniach pojawiała się już nieraz w Teatrze Śląskim. Do jednych trafi, innym wyda się archaiczna lub petryfikująca.

Pierwsze w historii tłumaczenie „Hamleta” na śląski (autorstwa Mirosława Syniawy) wystawione zostało w teatrze, który za dyrekcji Roberta Talarczyka, reżysera spektaklu, stał się świątynią śląskości, w kontekście (kolejnego) prezydenckiego weta w sprawie ustawy o przyznaniu śląskiemu praw języka regionalnego. Śląskość utożsamiana z górnictwem jest tu celebrowana w scenografii i w kostiumach, a dworska uczta to barbórkowa biesiada z pojedynkiem na kufle piwa. W roli Grabarzy występują rektorzy Uniwersytetu Śląskiego (były, Tadeusz Sławek, i obecny, Ryszard Koziołek), w roli Ducha Ojca scenę przemierza w wojskowym szynelu sam dyrektor Talarczyk, nakazując młodemu Hamletowi (niewyróżniający się Paweł Kempa) pamięć o historii.

William Szekspir, Tragedyjo Hamleta, ksiyncia Dynymarku, reż. Robert Talarczyk, Teatr Śląski w Katowicach

Polityka 23.2026 (3567) z dnia 01.06.2026; Afisz. Premiery; s. 84
Oryginalny tytuł tekstu: "Hamlet na grubie"
Reklama