Hamlet na grubie
Recenzja spektaklu: „Tragedyjo Hamleta, ksiyncia Dynymarku”, reż. Robert Talarczyk
Pierwsze w historii tłumaczenie „Hamleta” na śląski (autorstwa Mirosława Syniawy) wystawione zostało w teatrze, który za dyrekcji Roberta Talarczyka, reżysera spektaklu, stał się świątynią śląskości, w kontekście (kolejnego) prezydenckiego weta w sprawie ustawy o przyznaniu śląskiemu praw języka regionalnego. Śląskość utożsamiana z górnictwem jest tu celebrowana w scenografii i w kostiumach, a dworska uczta to barbórkowa biesiada z pojedynkiem na kufle piwa. W roli Grabarzy występują rektorzy Uniwersytetu Śląskiego (były, Tadeusz Sławek, i obecny, Ryszard Koziołek), w roli Ducha Ojca scenę przemierza w wojskowym szynelu sam dyrektor Talarczyk, nakazując młodemu Hamletowi (niewyróżniający się Paweł Kempa) pamięć o historii.
William Szekspir, Tragedyjo Hamleta, ksiyncia Dynymarku, reż. Robert Talarczyk, Teatr Śląski w Katowicach