Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Teatr

Miłość pod opresją

Recenzja spektaklu: „Romeo i Julia”, reż. Barbara Wysocka

Preferuj w Google
Ponury, opresyjny nastrój kontrastuje ze słodką muzyką i z porywami romantycznych uczuć. Ponury, opresyjny nastrój kontrastuje ze słodką muzyką i z porywami romantycznych uczuć. Krzysztof Bieliński
To przeniesienie spektaklu, który miał premierę miesiąc temu w Semperoper w Dreźnie, zmodyfikowanego nieco ze względu na wielkość sceny.

To przeniesienie spektaklu, który miał premierę miesiąc temu w Semperoper w Dreźnie, zmodyfikowanego nieco ze względu na wielkość sceny. Reżyserka często pracuje w Niemczech, grywała tam jako aktorka i tworzyła spektakle teatralne i operowe w Monachium i Berlinie, nic więc dziwnego, że kolejna inscenizacja przeznaczona na niemiecką scenę jest trochę w tamtejszym guście: ludzie we współczesnych, niespecjalnie gustownych strojach, dekoracje szare i surowe, ale przypominające architekturę raczej włoskiego faszyzmu niż nazizmu – w końcu rzecz dzieje się we Włoszech.

Charles Gounod, Romeo i Julia, reż. Barbara Wysocka, kier. muz. Robert Houssard, Teatr Wielki-Opera Narodowa

Polityka 26.2026 (3570) z dnia 23.06.2026; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Miłość pod opresją"
Reklama