Kolejny po „1989” musical zainspirowany hitowym broadwayowskim „Hamiltonem”, z którym zresztą dzieli bohaterów: Tadeusz Kościuszko, m.in. jako twórca fortyfikacji West Point, poznał ojców amerykańskiej niepodległości. Ten epizod – z, a jakże, rapowaną piosenką – jest częścią biograficznego spektaklu „Kościuszko”. Jego teza? Marzeniem tytułowego bohatera (dobry Rafał Kozok) były rodzina i gospodarstwo, ale „nie miał szczęścia do ojców” swoich wybranek, w tym wielkiej miłości Ludwiki Sosnowskiej (Ewa Szlempo-Kruszyńska), którzy odrzucali jego oświadczyny, więc w ramach odreagowania został bohaterem walki o wolność po obu stronach oceanu. Polską część tej walki, z królem Poniatowskim, Konstytucją 3 maja, powstaniem kościuszkowskim, Targowicą i rozbiorami niedawno pokazał też Jan Klata w Teatrze Narodowym w widowiskowych „Termopilach polskich”.
Kościuszko, muzyka Grzegorz Rdzak, libretto, teksty piosenek i reż. Konrad Imiela, Teatr Muzyczny Capitol we Wrocławiu