Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Teatr

Diabeł z butelki

Wpadka repertuarowa Teatru Narodowego.

Dawno już Teatr Narodowy nie zaliczył tak potężnej wpadki repertuarowej jak wyreżyserowany przez Wojciecha Malajkata w Małym „Wędrowiec”. I nie chodzi tu tylko o pomysł wystawienia na tydzień przed Wielkanocą sztuki, której akcja dzieje się w Wigilię, czy powierzenie jej reżyserii aktorowi. Sztuki Conora McPhersona nie uratowałaby ani sensowniejsza data premiery, ani utalentowany reżyser.

Składa się bowiem z garści stereotypów na temat Irlandczyków (alkoholicy, hazardziści i bigoci), okraszonych pseudometafizyką w postaci pokera z diabłem o duszę. Aktorstwo sprowadza się tu do polewania, zapalania papierosów, rozdawania kart, odliczania pieniędzy i pijackich wrzasków. Zaś morał spodoba się tym wszystkim, którzy po zakrapianej kolacji wigilijnej chwiejnym krokiem udają się na pasterkę: nieważne, że całe twoje dotychczasowe życie kręciło się wokół butelki, że zmarnowałeś wszystkie szanse, jakie dał ci los, że kogoś po pijaku pobiłeś – nie przejmuj się, Pan Bóg i tak cię kocha i nie da skrzywdzić. Uff.

 

Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Każde „nie” to głos szatana. Przemoc księży egzorcystów wychodzi na światło dzienne

W czasie śledztwa zamiast skupić się na tym, że odebrano mi wolność i molestowano, zajmowano się udowodnieniem, czy umiem mówić po aramejsku. Gdyby zmienić słowa „oprawca ksiądz” na „oprawca mężczyzna”, optyka na to, co się stało, byłaby zupełnie inna – mówi Irena, egzorcyzmowana wbrew woli przez kilkunastu księży.

Agata Szczerbiak
13.06.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną