Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Teatr

Wylansowani geje kontra średniowieczny Żyd

Przedstawienie o wszystkim?

Reżyserujący „Kupca weneckiego” Szekspira we wrocławskim Współczesnym Gabriel Gietzky dał się zwieść ilości współcześnie brzmiących problemów poruszanych przez klasyka: od antysemityzmu przez merkantylizm stosunków międzyludzkich po ucisk kobiet. Chcąc zrobić przedstawienie o wszystkim – o czym świadczy już reklamujący spektakl plakat przedstawiający gwiazdę Dawida w tęczowych barwach mniejszości seksualnych, z wrysowanym w nią krzyżem – zrobił o niczym.

Mamy więc grupę młodych wylansowanych gejów i biseksów, skupionych wokół sponsorującego ich zabawy starzejącego się dandysa – kupca weneckiego Antonia (Jerzy Senator), wyjętego ze średniowiecza Żyda Shylocka (Bolesław Abart), zajętego robieniem pieniędzy, oraz bogatą, wykształconą Porcję (Lena Frankiewicz), zmuszoną ostatnią wolą ojca oddać rękę temu, kto wybierze właściwą szkatułkę. Reżyser nie znalazł czasu, żeby pokazać złożoność postaci, choćby dramat zawiedzionej miłości Shylocka do córki, która się go wyrzekła.

Ledwo naszkicowani bohaterowie nie są w stanie unieść tematyki spektaklu, przez co choćby deklamowana twarzą do widzów mowa Shylocka o tym, że Żyd to taki sam człowiek jak inni, nie robi żadnego wrażenia. A że to nie wina tekstu, udowodnił Al Pacino w świetnej ekranizacji Michaela Radforda sprzed czterech lat.

  

Reklama

Czytaj także

Niezbędnik

Prawda według filozofów

Prawda jest cechą zdania. Po prostu. Jej przeciwieństwem jest fałsz. Zdanie może być prawdziwe, fałszywe albo nie wiadomo jakie. Tylko jak to stwierdzić? Dzięki czemu mamy pewność, że o jednych zdaniach daje się powiedzieć, że są prawdziwe lub fałszywe, a o innych nie?

Magdalena Środa
04.04.2017
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną