Teatr

Każdy konsument

Dezawuowanie teatralnej iluzji.

Michał Zadara zrealizował w warszawskim Teatrze Studio przedstawienie zatytułowane „Każdy/a. Sztuka moralna”, oparte na średniowiecznym moralitecie „Everyman”. Wyszedł mu moralitet specyficzny, bo bez wiary w Boga i bez morału.

Zamiast tego: ledwie zarysowana, brudna inscenizacja (z elementami akcji i tańca), wygłupy (np. zabawy z batem) i dezawuowanie teatralnej iluzji. Rolą Każdego dzieli się cała siódemka ubranych jak z ulicy aktorów, którzy płynnie przechodzą w role rodziny i przyjaciół Każdego, po drodze grając alegorie, m.in.: Rozum, Wiedzę, Piękno – które po kolei (z wyjątkiem Dobrych Uczynków) opuszczą go w drodze przed oblicze Boga, gdzie ma złożyć rachunek ze swojego życia.

Zadara nie moralizuje, nie próbuje też w nikim wzbudzić strachu przed śmiercią (skoro sam, podobnie jak większość obsady, jest trzydziestolatkiem). Skupia się na pokazaniu jałowości i bezmyślności naszego zanurzonego w konsumpcji życia (zabawna scena cielęcego zachwytu na widok frytek). I z tego względu jest to sztuka prawdziwie umoralniająca.
 

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Wiedza nastolatków o seksie przypomina średniowieczną mapę świata

„Seks domaciczny” to nieprzypadkowe przejęzyczenie. Polskie nastolatki nie za bardzo wiedzą, jaki organ do czego służy.

Joanna Cieśla
11.08.2015
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną