Wystawy

Bohater romantyczny

Recenzja wystawy: "Chopin. Ikonosfera romantyzmu"

Wystawa jest ciekawie skonstruowana, a przy tym imponująca: blisko 200 dzieł, z tego wiele sprowadzonych z Francji.

Muzeum Narodowe w Warszawie starannie dobiera terminy wystaw. Ekspozycja poświęcona Chopinowi czynna będzie równolegle z Konkursem Chopinowskim. Jak przystało na placówkę mającą w nazwie „Narodowe” oraz ambicje międzynarodowe, kuratorzy podeszli do sprawy z właściwym rozmachem. Nie jest to zatem kolejna wystawa o kompozytorze, jego życiu czy dorobku, ale szeroka panorama epoki, w której kształtowała się osobowość twórcza i wrażliwość artysty. Ekspozycję podzielono na osiem części, z których tylko jedna odnosi się do Chopina, a i to nie bezpośrednio: „Legenda chopinowska”, pokazująca rozwój i właściwości mitu kompozytora w europejskiej kulturze i świadomości.

Pozostałe części to rekonstrukcja tego wszystkiego, z czym kompozytor się stykał i co mogło nań wpływać. Są więc sekcje poświęcone „Miejscom” (życia towarzyskiego i politycznego Warszawy i Paryża) oraz „Osobom” (przyjaciół i głównych postaci emigracji popowstaniowej). Osobno pokazany jest „Bohater” (romantyczny), ówczesne spory o „Historię i tradycję” (między romantykami a zwolennikami klasycyzmu) oraz „Heroizm życia nowoczesnego”, czyli dojrzewanie klasy mieszczańskiej. Oczywiście, nie mogło zabraknąć „Krajobrazów” i romantycznej ewolucji malarstwa pejzażowego. Część ostatnia to „Warsztat artysty” malarzy z epoki. Wystawa jest ciekawie skonstruowana, a przy tym imponująca: blisko 200 dzieł, z tego wiele sprowadzonych z Francji. To bez wątpienia jedno z najciekawszych artystycznych wydarzeń dobiegającego powolutku końca Roku Chopinowskiego.

Chopin. Ikonosfera romantyzmu, Muzeum Narodowe w Warszawie, wystawa czynna do 14 listopada

Polityka 40.2010 (2776) z dnia 02.10.2010; Kultura; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Bohater romantyczny"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną