Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Wystawy

Męskie związki

Recenzja wystawy: "Oj, dobrze już"

Na wystawie jest szereg obrazów, które choć wyśmienite, są mało znane i dotychczas niewystawiane. Na wystawie jest szereg obrazów, które choć wyśmienite, są mało znane i dotychczas niewystawiane. Jacek Sosnowski / materiały prasowe
Wypada zacząć od krótkiego przypomnienia. Formacja artystyczna Gruppa istniała między 1982 a 1992 r., a jej legenda zdaje się, wraz z kolejnymi dekadami, coraz bardziej umacniać.

Tworzyło ją sześciu, wówczas bardzo młodych artystów, o zróżnicowanych i bardzo silnych osobowościach. Każdy malował po swojemu, ale czasem łączyli się w pary i tworzyli wspólne prace. I ten właśnie niewielki, ale bardzo ciekawy fragment ich dorobku postanowiono przypomnieć na wystawie. Tasowali się Sobczyk z Woźniakiem, Sobczyk z Modzelewskim, Woźniak z Grzybem, a nawet wszyscy razem na jednym kartonie. Czasami malowali też siebie nawzajem, bywało, że w zabawnych konfrontacjach. Jeśli Modzelewski uwieczniał Kowalewskiego jako tułów bez głowy, to Kowalewski Modzelewskiego jako głowę bez tułowia. Bo oczywiście sporo w tych pracach było zgrywy, spontanicznych towarzyskich wygłupów.

Na wystawie jest także szereg obrazów, które choć wyśmienite, są mało znane i dotychczas niewystawiane. Gościom wystawy polecam choćby „Potrzebujemy pomocy” Pawlaka czy dwa wielkie obrazy namalowane w Niemczech przez Sobczyka i Modzelewskiego. Uczciwa dawka pełnokrwistego malarstwa. Zbyt wiele nie trzeba tłumaczyć, bo obrazy opatrzono ciekawymi, pełnymi anegdot komentarzami.

 

Oj, dobrze już, Galeria Propaganda, Warszawa, wystawa czynna do 30 marca

Polityka 07.2013 (2895) z dnia 12.02.2013; Afisz. Premiery; s. 68
Oryginalny tytuł tekstu: "Męskie związki"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Kultura

Musicale na fali. Taki mało rozśpiewany z nas naród, a nie ma spektaklu bez piosenki

Nie należymy do narodów rozśpiewanych, ale w teatrze trudno dziś znaleźć spektakl bez choćby jednej piosenki. Przybywa też dobrych rodzimych musicali.

Aneta Kyzioł
18.05.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną