Wystawy

Kosmiczny PRL

Kosmos wzywa! Sztuka i nauka w długich latach sześćdziesiątych

Kosmiczny VIP room Kosmiczny VIP room Teresa Józefowicz/Zachęta/ASP / materiały prasowe
Wystawa ma fantastyczny walor edukacyjny: starszym przypomina, a młodszym otwiera oczy na epokę, w której każdy mógł wierzyć, że już wkrótce sam będzie mógł polecieć na Marsa.

Nie wiem, czy lata 60. były takie długie, ale tytuł wystawy długi jest na pewno. Jak na galerię wystawa to nietypowa, bo dzieł sztuki na niej niewiele, nadto z reguły skromnych, nierzucających się w oczy. Bardziej możemy się na niej poczuć jak w muzeum techniki, jako że od wejścia wita nas „mózg elektronowy”; dzieło naszych dzielnych uczonych sprzed pół wieku. Najwięcej jest zapisów wideo. Reportaży i kronik filmowych z epoki, emocjonujących się kolejnymi etapami podboju kosmosu. Ale też fragmenty filmów fabularnych oraz edukacyjnych (m.in. Wajdy i Zanussiego), dziś wręcz rozczulających w swym entuzjastyczno-naiwnym podejściu do spraw rozwoju elektroniki, astronomii, cybernetyki, medycyny, architektury (wiszące miasta) i nauk im bliskich. Ot, taki choćby film fantastyczno-naukowy produkcji NRD dostarcza wrażeń estetycznych i duchowych, których nie da się opisać. To trzeba zobaczyć. Wielki podbój kosmosu wydawał się na wyciągnięcie ręki, a ogólnemu entuzjazmowi ulegali także artyści, dla których była to kolejna, po rozczarowaniu realnym socjalizmem, wielka iluzja. Romans twórców z nauką nie trwał długo i trudno mówić, by pod jego wpływem powstawała jakaś wybitna sztuka. Ale ta wystawa ma fantastyczny walor edukacyjny: starszym przypomina, a młodszym otwiera oczy na epokę, w której każdy mógł wierzyć, że już wkrótce sam będzie mógł polecieć na Marsa.

 

Kosmos wzywa! Sztuka i nauka w długich latach sześćdziesiątych, Zachęta, Warszawa, do 28 września

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Wojciech Marczewski o wolności od kina

Moje pokolenie nie sprawdziło się. To, co zaproponowało, jest odrzucane – mówi reżyser filmowy Wojciech Marczewski w przeddzień swojej retrospektywy na łódzkim festiwalu Transatlantyk.

Janusz Wróblewski
07.07.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną