Recenzja wystawy: „Medycyna w sztuce”

Zastrzyk sztuki
Już od kilku lat, z żelazną konsekwencją, MOCAK realizuje cykl wystaw prezentujących artystyczny wizerunek różnych obszarów naszego życia.
Nikita Shallenny, Gdzie jest twój brat?, 2013r.
Kolekcja MOCAK/materiały prasowe

Nikita Shallenny, Gdzie jest twój brat?, 2013r.

Była już m.in. zbrodnia, sport, historia, gender, a teraz przyszła pora na medycynę. Gdyby krakowskie muzeum nazywało się MoMA, to ekspozycja pewnie zaczynałaby się od „Lekcji anatomii doktora Tulpa” Rembrandta, a kończyła słynnymi instalacjami z pigułkami Damiena Hirsta. O tych pracach można pomarzyć, ale i tak mamy godną reprezentację sztuki międzynarodowej z pracami takich gwiazd, jak Marina Abramović, Man Ray czy Meret Oppenheim. No i wiele wyśmienitych dzieł z Polski, reprezentujących praktycznie wszystko to, co we współczesnej sztuce się spotyka: malarstwo figuratywne, instalacje, sztukę krytyczną, projekty konceptualne. Ambicje niemal badawcze, ale i ironię oraz sarkazm. Zresztą trudno oczekiwać jednorodnego podejścia do tematu, skoro i pod hasłem „medycyna” kryje się niezliczona ilość wątków. Nie ma więc myśli przewodniej, dzieła nie układają się w logiczną całość. Ale czy mogą? Bo jak znaleźć wspólny mianownik dla powiększania sobie ust i walki z rakiem? Chyba tylko taki, że i jedno, i drugie może zainspirować artystę.

Medycyna w sztuce, Muzeum MOCAK, Kraków, czynna do 2 października

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną