Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Wystawy

Moc hybrydy

Recenzja wystawy: „Syrena herbem twym zwodnicza”

Aleksandra Waliszewska, Bez tytułu, 2008–2016 r. Aleksandra Waliszewska, Bez tytułu, 2008–2016 r. Bartosz Stawiarski / materiały prasowe
Wystawę warto zobaczyć nie tylko dlatego, że jest zaskakująca i ciekawa, ale i dlatego, że inauguruje działalność kolejnej tymczasowej siedziby MSN.

Z naturą syreny sprawa jest skomplikowana. Z jednej strony to jedna z najbardziej drapieżnych i podstępnych postaci w bestiariuszu mitologii i legend całego świata. Z drugiej – sympatyczne pół kobiety, pół ryby, tępione lub wykorzystywane przez złych ludzi, jak choćby w słynnej bajce Andersena. Może dlatego tylko dwa miasta na świecie przyjęły ją za swój symbol (Kopenhaga i Warszawa), ale tylko u nas jest oficjalnym herbem. I tym zasłużyła sobie na, jej tylko poświęconą, wystawę. Ciekawą, bo mieszającą sztukę dawną ze współczesną, dokumentację z artystycznymi kreacjami, wyobrażenia twórców polskich i obcych.

Dzisiejsza oficjalna Syrena wydaje się tworem bez wyrazu. Wprawdzie dzierży miecz i tarczę, ale jakoś mało w niej wigoru, zaangażowania, o determinacji nie mówiąc. Może dlatego nikt nie próbował jej ideologicznie zawłaszczyć i nawet stołeczni kibole jakoś tak bez przekonania korzystają z jej wizerunku. Od czego jednak wyobraźnia. Ekspozycja pełna jest najdziwaczniejszych syren i stworów syrenopodobnych. Groźnych, zabawnych, dziwacznych. Dwie jej wizje wydają się symbolicznie zaskakująco współczesne i znaczące. Ta z anonimowej ulicznej vlepki, na której z ulgą odrzuca miecz i tarczę, oraz ta Karola Radziszewskiego, która ma rysy twarzy czarnoskórego uczestnika powstania warszawskiego O’Browna. Wystawę warto zobaczyć nie tylko dlatego, że jest zaskakująca i ciekawa, ale i dlatego, że inauguruje działalność kolejnej tymczasowej (oby) siedziby MSN, wstęp jest darmowy, a lokalizacja aż zachęca, by zrobić sobie przerwę w spacerze po nadwiślańskich bulwarach.

Syrena herbem twym zwodnicza, Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie (nowa siedziba nad Wisłą), wystawa czynna do 18 czerwca

Polityka 13.2017 (3104) z dnia 28.03.2017; Afisz. Premiery; s. 85
Oryginalny tytuł tekstu: "Moc hybrydy"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Pierwsza matura po deformie. Żeby zdać, trzeba szczęścia albo wielkich pieniędzy

Żeby przejść przez maturę, trzeba mieć dużo zdrowia albo spore pieniądze. A najlepiej jedno i drugie – mówią rodzice i nastolatki z pierwszego rocznika wykształconego w szkołach zreformowanych przez Annę Zalewską. Za sto dni podchodzą do trudniejszych niż dotąd egzaminów.

Joanna Cieśla
31.01.2023
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną