Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Wystawy

Łączy nas morze

Recenzja wystawy „Roundabout Baltic”

Wystawa Roundabout Baltic Wystawa Roundabout Baltic Muzeum Miasta Gdyni / materiały prasowe
Wystawa jest opowieścią o związkach człowieka z morzem, o tym, jak postrzegamy Bałtyk i jego najbliższe otoczenie.

Kluczowa dla tej wystawy jest osoba jej kuratorki Agnieszki Jacobson-Cieleckiej, znanej z wielu wyśmienitych prezentacji polskiego i światowego designu. Tym razem jednak postanowiła ona nie tyle służyć wiernie przedmiotom, jak to czyniła dotychczas, ile wykorzystać je na własny użytek. I z wybranych przez siebie eksponatów ułożyła metaforyczną opowieść o związkach człowieka z morzem, o tym, jak postrzegamy Bałtyk i jego najbliższe otoczenie. Jest więc o wycieczce przez nadmorskie lasy, wsie i wydmy, o spacerach wzdłuż plaży i zbieraniu wyrzucanych przez morze „skarbów”, o pływaniu wśród fal i przyglądaniu się oddalającemu się brzegowi. Oczywiście nie znajdziemy tu prostych skojarzeń typu talerz w kształcie ryby, dywan utkany w fale czy kubek oklejony muszlami. Kuratorka snuje opowieść delikatnie, zachęcając widza do tropienia i odkrywania świata jej skojarzeń i wyobrażeń. Można więc bawić się we wzornicze rebusy Jacobson, do czego zachęcam, ale można też potraktować tę wystawę jako okazję do spotkania z dobrym współczesnym projektowaniem. I to przekraczającym granice, w ekspozycji znalazły się bowiem przedmioty z ośmiu krajów, czyli prawie wszystkich (brak Rosji), które mają dostęp do Bałtyku. I nie trzeba szczególnej wiedzy czy intuicji, by szybko się przekonać, jak wiele łączy projektantów z Estonii i Danii, Polski i Finlandii, Niemiec i Litwy. Wielka woda okazuje się nie barierą, ale wspólnym dziedzictwem, metafizycznym spoiwem dla myślenia o tym, jak ma wyglądać lampa, wieszak, krzesełko, imbryk czy dywan. Duch Neptuna?

Roundabout Baltic, Muzeum Miasta Gdyni, wystawa czynna do 3 września

Polityka 29.2017 (3119) z dnia 18.07.2017; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Łączy nas morze"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Pierwsza matura po deformie. Żeby zdać, trzeba szczęścia albo wielkich pieniędzy

Żeby przejść przez maturę, trzeba mieć dużo zdrowia albo spore pieniądze. A najlepiej jedno i drugie – mówią rodzice i nastolatki z pierwszego rocznika wykształconego w szkołach zreformowanych przez Annę Zalewską. Za sto dni podchodzą do trudniejszych niż dotąd egzaminów.

Joanna Cieśla
31.01.2023
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną