Recenzja wystawy: „Modernizm udomowiony. Współczesna architektura chińska”

Chińczyk potrafi
Wszystkie te projekty nie odmienią chińskich miast molochów, ale są iskierką nadziei na przyszłość i przykładem bardzo kreatywnej myśli.
Pawilon Vanke na Expo 2010 w Szanghaju.
materiały prasowe

Pawilon Vanke na Expo 2010 w Szanghaju.

To, co buduje się obecnie w Państwie Środka, kojarzy nam się dość jednoznacznie i raczej mało pozytywnie. Z megamiastami złożonymi z megaosiedli, na których stoją bliźniaczo do siebie podobne gigantyczne wieżowce. Tymczasem kuratorzy wystawy postanowili nas zaskoczyć i pokazać, że tamtejsza architektura miewa także ludzkie („udomowione”) oblicze. A nawet więcej – że owo oblicze potrafi zaskakiwać projektami oryginalnymi, wysmakowanymi, wybitnymi. Cóż, w kraju liczącym sobie 1,5 mld mieszkańców znaleźć można wszystko i udowodnić każdą tezę. Faktem jest, że bogaci inwestorzy coraz częściej korzystają tam z usług czołowych biur architektonicznych świata, by przypomnieć choćby słynny stadion olimpijski Szwajcarów Herzog&de Meuron. Ale rdzenni Chińczycy też już potrafią! Na wystawie pokazano realizacje 20 stosunkowo młodych pracowni projektowych. Od bardzo skromnych – jak dom jednorodzinny czy świetlica wiejska – po spore muzea lub centra kultury. To intrygująca mieszanka najlepszych światowych (głównie minimalistycznych) wzorców z tradycją i lokalną historią. Regionalizm przeplata się tu z globalizmem, wyrafinowane konstrukcje z prostotą, a surowe formy z ekspresyjnymi akcentami. Wszystkie te projekty nie odmienią chińskich miast molochów, ale są iskierką nadziei na przyszłość i przykładem bardzo kreatywnej myśli.

Modernizm udomowiony. Współczesna architektura chińska, Manggha, Kraków, wystawa czynna do 7 stycznia 2018 r.

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną