Recenzja wystawy: „Życie codzienne w Polsce”

Niekrzywe zwierciadła
Artystyczny salon zwierciadeł, bynajmniej nie krzywych.
„Życie codzienne” znakomicie opisuje tożsamość i kulturę społeczeństwa.
Hubert Czerepok/materiały prasowe

„Życie codzienne” znakomicie opisuje tożsamość i kulturę społeczeństwa.

Życie codzienne, czyli właściwie jakie? Banalne, powtarzalne, zamknięte w rutynie, prawie niedostrzegalne, często nudne i uciążliwe. Ale też będące źródłem większości emocji, kształtujące wspomnienia, a nawet wpływające na nasze poglądy i ideowe wybory. Artyści zebrani na wystawie opowiedzieli o nim poprzez prace wideo. Często filtrując obserwowany świat przez sito własnych doświadczeń i uczuć. Nie jest to obraz składający się, jak puzzle, w całość. To raczej strzępki życia, fragmenty codzienności, z różnych porządków: społecznego, obyczajowego, kulturowego, ekonomicznego. Podpatrzone przez twórców doświadczonych, jak Paweł Althamer czy Krystyna Piotrowska, ale i wchodzących dopiero w świat dużej sztuki, jak Jana Shostak czy Maja Ziarkowska. Są prace poświęcone tradycji i polskiej religijności, zanikaniu wielkoprzemysłowej klasy robotniczej, jest pokazana codzienność małego miasteczka, ale i fałszywy blichtr prowincjonalnych konkursów piękności. Zderzamy się z naszą nietolerancją dla odmienności seksualnych i narodową ksenofobią. Artystyczny salon zwierciadeł, bynajmniej nie krzywych.

Życie codzienne w Polsce, wystawa zbiorowa, Poznań, Galeria Miejska Arsenał, do 30 grudnia

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną