Wystawy

Protoplaści Kantora

Recenzja wystawy: „Grupa Krakowska 1932–1937”

Stanisław Osostowicz, Scena uliczna z Krzemieńca, ok. 1936 r. Stanisław Osostowicz, Scena uliczna z Krzemieńca, ok. 1936 r. Arkadiusz Podstawka / materiały prasowe
Jednym z ulubionych zajęć twórców międzywojnia było łączenie się w artystyczne grupy, wspólne organizowanie wystaw i wydawanie manifestów poświęconych temu, jak wyglądać ma przyszłość sztuki.

Jednym z ulubionych zajęć twórców międzywojnia było łączenie się w artystyczne grupy, wspólne organizowanie wystaw i wydawanie manifestów poświęconych temu, jak wyglądać ma przyszłość sztuki. Jedną z ciekawszych formacji owych czasów była Grupa Krakowska, której początek dał skandal związany z wyrzuceniem z uczelni kilku studentów. Grupa miała opinię mocno lewicującej, a nawet mocno przesiąkniętej komunistyczną ideologią. Fakt, jej członkowie często pochylali się w swych pracach nad niedolą ludu i chętnie malowali wzburzone, strajkujące tłumy. Ale też nie stronili od portretów, martwych natur, pejzaży miejskich i wiejskich. Z czasem ów ideowy przekaz nieco wyblakł, a pozostały walory artystyczne. 

Grupa Krakowska 1932–1937, Muzeum Narodowe we Wrocławiu, Pawilon Czterech Kopuł, do 31 marca

Polityka 4.2019 (3195) z dnia 22.01.2019; Afisz. Premiery; s. 81
Oryginalny tytuł tekstu: "Protoplaści Kantora"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021