Recenzja wystawy: „Louis Marcoussis. Polski twórca kubizmu”

Markus, który został Marcoussisem
Warszawska ekspozycja jest bardzo skromna; wystawiono na niej zaledwie siedem dzieł.
Louis Marcoussis, Nimes, 1928 r.
Dom Aukcyjny Libra/materiały prasowe

Louis Marcoussis, Nimes, 1928 r.

Tytuł wystawy efektowny, ale wymyślony na wyrost. Fakt, że artysta urodził się w Warszawie i nawet przez chwilę studiował w Krakowie, ale trzeba pamiętać, że był Żydem (Ludwik Markus, nazwisko zmienił już we Francji, pod wpływem namów Apollinaire’a), a ponadto w wieku 24 lat wyjechał do Paryża i pozostał tam aż do śmierci. Jako kubista był raczej kontynuatorem odkryć Picassa czy Braque’a, aniżeli twórcą, który by samodzielnie otwierał jakieś artystyczne drzwi. Ale faktem też jest, że bardzo szybko podczepił się pod pociąg zwany „kubizm” i niezwykle sprawnie zaadaptował i rozwijał tę estetykę. Szczególnie w zakresie sięgania po wyrazistą kolorystykę i umiejętne wprowadzanie elementów dynamiki.

Louis Marcoussis. Polski twórca kubizmu, Dom Aukcyjny Libra, Warszawa, do 21 lutego

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj