Wystawy

Kreatywne muzealnictwo

Recenzja wystawy: „Portret młodzieńca. W poszukiwaniu zaginionego arcydzieła Rafaela”

„Portret młodzieńca”, Rafael Santi „Portret młodzieńca”, Rafael Santi Muzeum Narodowe w Warszawie
Była już wystawa Leonarda da Vinci bez Leonarda i tę osobliwą tradycję konsekwentnie kontynuuje dyrektor Jerzy Miziołek, fundując nam tym razem Rafaela bez Rafaela.

Była już wystawa Leonarda da Vinci bez Leonarda i tę osobliwą tradycję konsekwentnie kontynuuje dyrektor Jerzy Miziołek, fundując nam tym razem Rafaela bez Rafaela. Pretekstem dla wystawy jest tytułowy obraz z kolekcji Czartoryskich, którego od czasów II wojny światowej nikt na oczy nie widział. Jak zatem zrobić muzealną wystawę o jednym obrazie bez tego obrazu? Podtytuł wystawy sugeruje wątek detektywistyczny. Do tego trzeba by jednak tyleż bezkompromisowo, co i bezskutecznie poszukującej zagrabionych dzieł sztuki Magdaleny Ogórek, której tu brakuje. Skoro jednak istnieje kreatywna księgowość, musi też występować w przyrodzie kreatywne muzealnictwo. I oto możemy je podziwiać w pełnym rozkwicie. 

„Portret młodzieńca”. W poszukiwaniu zaginionego arcydzieła Rafaela, Muzeum Narodowe w Warszawie, do 19 stycznia 2020 r.

Polityka 48.2019 (3238) z dnia 26.11.2019; Afisz. Premiery; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Kreatywne muzealnictwo"

Czytaj także

Ja My Oni

Uroda przynosi w życiu profity. Ale nie jest źródłem szczęścia

Już trzymiesięczne niemowlęta przyglądają się ładnym twarzom istotnie dłużej niż nieładnym. I niezależnie od wieku, płci i rasy pochylającej się nad nimi osoby.

Grzegorz Gustaw
26.11.2019