Wystawy

Lekcja niemieckiego

Recenzja wystawy: „Cały świat to Bauhaus”

Dariusz Gackowski/SARP / materiały prasowe
Przez jednych uwielbiany, przez innych znienawidzony. Pierwsi mogą się utwierdzić w uczuciach, drudzy – być może je zmienić. A ci, którzy mają o Bauhausie mętne pojęcie, wreszcie ogarnąć, o co w nim chodziło.

Przez jednych uwielbiany, przez innych znienawidzony. Pierwsi mogą się utwierdzić w uczuciach, drudzy – być może je zmienić. A ci, którzy mają o Bauhausie mętne pojęcie, wreszcie ogarnąć, o co w nim chodziło. Wystawa w warszawskim SARP ma bowiem mocno dydaktyczne zacięcie, a kolejne eksponaty prowadzą nas krok po kroku przez świat owego fenomenu estetycznego, a nawet społecznego sprzed stu lat. Jest więc opowieść o szkole, o niezwykłej wspólnocie tworzonej przez jej uczniów i wykładowców, ale i o samych ideach, które tam wpajano, wierząc, że przyszłość musi wyglądać zupełnie inaczej. To także przypomnienie projektów zrealizowanych i niezrealizowanych, ale też gotowych produktów. 

Cały świat to Bauhaus, Pawilon Wystawowy SARP, Warszawa, do 9 kwietnia

Polityka 12.2020 (3253) z dnia 17.03.2020; Afisz. Premiery; s. 77
Oryginalny tytuł tekstu: "Lekcja niemieckiego"

Czytaj także

Ja My Oni

Kryzysowe relacje dzieci z rodzicami

Prof. dr hab. Katarzyna Schier o tym, jak polska historia wpływa na polskie rodziny.

Katarzyna Czarnecka
06.05.2020