Wystawy

Wielkie małe miasteczko

Recenzja wystawy: „Kazimierska Konfraternia Sztuki”

Krzysztof Raczyński, „Żółta droga wg Nicolasa de Staëla”, 2011 r. Krzysztof Raczyński, „Żółta droga wg Nicolasa de Staëla”, 2011 r. Galeria Stalowa
Wystawa w sam raz na wakacji czas.

W XXI w. mieć w nazwie „konfraternię” to możliwe tylko w Krakowie lub Kazimierzu nad Wisłą. Termin lekko trąci myszką i to malarstwo także. I choć w tym miasteczku Józef Pankiewicz namalował ponoć swe pierwsze impresjonistyczne obrazy, to jednak nie jest to miejsce, które prowokuje do artystycznych eksperymentów. Zawsze przyciągało artystów nie z uwagi na intelektualny ferment, ale z powodu innych niebłahych dla malarza walorów: fantastycznych nadwiślańskich pejzaży, szczerych wiejskich lub małomiasteczkowych klimatów, romantycznych ruin, folkloru itd. W XIX w. m.in. Gersona czy Gierymskiego, a w XX w. kolejne roczniki studentów warszawskiej ASP wywożonych tu na plenery przez Ślewińskiego i Pruszkowskiego.

Kazimierska Konfraternia Sztuki, Galeria Stalowa, Warszawa, do 31 lipca

Polityka 26.2020 (3267) z dnia 23.06.2020; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Wielkie małe miasteczko"

Czytaj także

Świat

Gdzie na świecie aborcja jest legalna, a gdzie kobiety muszą ją wykonywać w podziemiu?

Co roku na świecie dokonuje się ponad 40 mln aborcji – głównie w tych krajach, gdzie poziom wiedzy na temat antykoncepcji jest niski.

Redakcja
22.10.2020