Wystawy

Eros i Tanatos

Recenzja wystawy: „Barbara Falender”

Izyda, 2007 r., marmur z Naxos, 215 cm. Izyda, 2007 r., marmur z Naxos, 215 cm. Wojciewski
Na wystawie zgromadzono dzieła pochodzące z różnych okresów twórczych.

Działająca przy stołecznym Teatrze Wielkim galeria konsekwentnie realizuje program, który można by nazwać „panoramą klasyków polskiej sztuki nieprogresywnej ostatniego półwiecza”. Tym razem wybór padł na rzeźbiarkę, która wielokrotnie podkreślała swą fascynację i twórczą inspirację dorobkiem Aliny Szapocznikow. Faktycznie, obie artystki sporo łączy: duża emocjonalność, odwaga w pokazywaniu erotyki i kobiecości, biologiczność. Można powiedzieć, że większość prac, które wyszły z pracowni Falender przez niemal 50 lat pracy oscylowało między dwiema wielkimi narracjami: Erosem i Tanatosem. Z jednej więc strony seksualność, witalność, nagość. Z drugiej – przemijanie, rozpad, odchodzenie.

Barbara Falender, Galeria Opera, Warszawa, do 6 grudnia

Polityka 30.2020 (3271) z dnia 21.07.2020; Afisz. Premiery; s. 65
Oryginalny tytuł tekstu: "Eros i Tanatos"

Czytaj także

Społeczeństwo

Dramat dzieci z wrodzonymi wadami

Co roku rodzi się ponad 2 tys. dzieci z głębokimi wadami. Ich rodziców czasem trzeba zastąpić lub im pomóc. Lecz nie ma kto tego zrobić.

Agnieszka Sowa
01.11.2016