Wystawy

Góra urodziła mysz

Recenzja wystawy: „Znaki Apokalipsy”

Zdzisław Nitka, „Czarny pies”, 2019 r. Zdzisław Nitka, „Czarny pies”, 2019 r. Centrum Sztuki Współczesnej, Toruń
Dawno bowiem nie widziałem wystawy artystycznie tak nierównej, na której prace bardzo ciekawe (mniejszość) sąsiadują z przeciętnymi, a nawet słabymi (większość).

Zacznijmy od pogratulowania kuratorom profetycznej intuicji, która kazała im już trzy lata temu rozpocząć przygotowania do wystawy, bo ta tematem jak ulał pasuje do niepewności i strachów czasów pandemii. Wszak już Dürer w słynnej grafice poświęconej objawieniom św. Jana wśród budzących grozę jeźdźców umieścił zarazę. Ale okazuje się, że zbyt staranne i długofalowe kuratorskie przygotowania mogą grozić syndromem tzw. ciąży przenoszonej. Już informacja, że na wystawie znalazło się 177 dzieł 93 artystów (a obszerne sale toruńskiej galerii mogą ich wchłonąć bardzo wiele), budziła pewien niepokój związany z mnogością owych wizji końca świata. I był to niepokój uzasadniony.

Znaki Apokalipsy, CSW „Znaki Czasu” w Toruniu, do 20 września

Polityka 34.2020 (3275) z dnia 18.08.2020; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Góra urodziła mysz"
Reklama

Czytaj także

Kraj

W ciągu roku wymarło nam miasto

W pandemicznych śmierciach Polska pobiła rekordy. W ciągu roku wymarło nam małe miasto wojewódzkie.

Paweł Reszka
06.05.2021