Wystawy

Żyd, Polak, modernista

Recenzja wystawy: „Henryk Streng/Marek Włodarski i modernizm żydowsko-polski”

Wilczyński Krzysztof / Muzeum Narodowe w Warszawie
W mnogości nowych wystaw, które otworzyły się po drugim lockdownie, wypada na początek zarekomendować przedsięwzięcie Muzeum Sztuki Nowoczesnej.

W mnogości nowych wystaw, które otworzyły się po drugim lockdownie, wypada na początek zarekomendować przedsięwzięcie Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Bohatera wystawy wpisać można na – wcale nie taką krótką – listę twórców nieco zapomnianych, a na pewno docenianych niewystarczająco w stosunku do ich zasług dla polskiej sztuki. Jego „odkrywanie” zaczęło się jakieś 15 lat temu, a najnowsza ekspozycja jest ważnym krokiem do zapoznania się z malarzem dwojga nazwisk (zmienił tożsamość w czasie II wojny światowej, by uniknąć Holokaustu). Kurator wystawy zajmował się Strengiem systematycznie, naukowo, przez wiele lat, wie o nim bardzo dużo. Dlatego nie zadowoliła go prosta retrospektywa artysty, ale zbudował dość złożoną, wielowątkową narrację nie tyle o samej sztuce, ile o jej uwikłaniu w otaczający świat. Opowieść o artyście, który zachłysnął się w Paryżu światowym modernizmem, ale też pozostał mocno osadzony w lokalności przedwojennego Lwowa.

Henryk Streng/Marek Włodarski i modernizm żydowsko-polski, Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, do 9 maja

Polityka 7.2021 (3299) z dnia 09.02.2021; Afisz. Premiery; s. 65
Oryginalny tytuł tekstu: "Żyd, Polak, modernista"

Czytaj także

Nauka

Nie każdy archeolog to Indiana Jones

Popkulturowy obraz archeologa awanturnika umacnia przekonanie, że ich głównym zadaniem jest odkrywanie skarbów. Ten fałsz fatalnie odbija się na wiedzy o przeszłości.

Agnieszka Krzemińska
27.02.2021