Wystawy

Stary-nowy Stasys

Recenzja wystawy: „Stasys – rysunki refleksyjne”

Muzeum Karykatury
Dwa wystawione cykle pochodzą z roku 2000 i dotychczas nigdy nie były publicznie pokazywane.

W świecie sztuki jest prawdziwym multiinstrumentalistą. Zajmował się i zajmuje malarstwem, grafiką, rysunkiem, ilustracją książkową, fotografią, ekslibrisem. Ma na koncie sztuki teatralne i liczne performanse. Na rynku sztuki największą i niesłabnącą popularnością cieszą się jego kolorowe pastele. Tytuł wystawy zapowiada, że i tym razem spotkamy się ze Stasysem Eidrigevičiusem, jakiego dobrze znamy. Refleksyjnie opowiadającym za pomocą swych prac o sprawach, które zawsze chwytają za serce: samotności, niespełnieniu, zniewoleniu i ich dokładnych przeciwnościach. O marzeniach, zadziwieniach, fantazjach. Starsi czytelnicy na pewno doskonale pamiętają rysunki, jakie Stasys umieszczał na naszych łamach jeszcze w czasach, gdy POLITYKA ukazywała się w gazetowej formie.

Stasys – rysunki refleksyjne, Muzeum Karykatury, Warszawa, do 5 września

Polityka 24.2021 (3316) z dnia 08.06.2021; Afisz. Premiery; s. 89
Oryginalny tytuł tekstu: "Stary-nowy Stasys"
Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Wszechobecny Krzysztof Stanowski. Jak wyjaśnić ten fenomen?

Wyrósł najwyraźniej na pierwszego dziennikarza w Polsce, którego koniecznie trzeba przekonać do swoich racji. Bo można się ze Stanowskim nie zgadzać, ale „trzeba go szanować”.

Katarzyna Czajka-Kominiarczuk
13.06.2021