Wystawy

Psycholożka z pędzlem

Recenzja wystawy: „Artystka. Anna Bilińska 1854–1893”

Anna Bilińska-Bohdanowicz, „Nad brzegiem morza”, 1886 r. Anna Bilińska-Bohdanowicz, „Nad brzegiem morza”, 1886 r. Safjan Piotr / Muzeum Narodowe w Warszawie
Sześć lat temu w muzeach narodowych Warszawy i Krakowa prezentowany był dorobek Olgi Boznańskiej. Teraz przyszedł czas na inną niezwykłą, choć mniej znaną artystkę XIX w., Annę Bilińską-Bohdanowicz.

Sześć lat temu w muzeach narodowych Warszawy i Krakowa prezentowany był dorobek Olgi Boznańskiej. Teraz przyszedł czas na inną niezwykłą, choć mniej znaną artystkę XIX w., Annę Bilińską-Bohdanowicz. W sztuce nie wyważała żadnych drzwi, nie podłączała się pod pączkujące wówczas nowoczesne kierunki. I choć niekiedy widać w jej obrazach lekkiego ducha impresjonizmu, to jednak pozostawała przede wszystkim przedstawicielką akademickiego realizmu. Ale jaką! Miała fantastyczny warsztat malarski i psychologiczną wrażliwość w portretach, które stały się jej najpotężniejszą artystyczną bronią. Prawdziwą sensacją są dwa spośród nich sprowadzone na wystawę z zagranicy, a u nas wcześniej nieznane: monumentalne wizerunki rzeźbiarza George’a Greya Barnarda i pianisty Józefa Hofmanna.

Artystka. Anna Bilińska 1854–1893, Muzeum Narodowe w Warszawie, do 10 października

Polityka 28.2021 (3320) z dnia 06.07.2021; Afisz. Premiery; s. 83
Oryginalny tytuł tekstu: "Psycholożka z pędzlem"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Agnieszka Graff i Elżbieta Korolczuk dla „Polityki”: Prawica nauczyła się grać w gender

Rozmowa z Agnieszką Graff i Elżbietą Korolczuk o kobietach, które na ulicach pokazują nowy feminizm, i mężczyznach zakażonych ultrakonserwatyzmem.

Katarzyna Czarnecka
01.12.2021