Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Wystawy

Portret niepełny

Recenzja wystawy: „Na tropie doskonałości”

Andrzej Wróblewski „Rozstrzelanie”, 1948 r. Andrzej Wróblewski „Rozstrzelanie”, 1948 r. GSP
W czasach swojej młodości Fibak mieszał w światowym tenisie, a po zakończeniu kariery – na polskim rynku sztuki.

W czasach swojej młodości Fibak mieszał w światowym tenisie, a po zakończeniu kariery – na polskim rynku sztuki. To głównie on przyczynił się w latach 90. XX w. do niebywałego wzrostu popularności malarstwa polskich przedstawicieli „École de Paris”, by w szczycie tego szaleństwa wyprzedać swoją kolekcję i zacząć nową przygodę – z polską powojenną awangardą. Zgromadził potężny zbiór prac, a przy okazji ponownie wywindował zainteresowanie i ceny. Ma duży udział w rynkowym szaleństwie, które objęło prace Fangora, Dobkowskiego czy Lebensteina, choć są też nazwiska, do których nie udało się na tę skalę przekonać rynku sztuki, by wspomnieć Jana Berdyszaka czy Jana Ziemskiego.

Na tropie doskonałości. Wybrane dzieła z kolekcji Wojciecha Fibaka, Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie, do 18 września

Polityka 33.2022 (3376) z dnia 09.08.2022; Afisz. Premiery; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Portret niepełny"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >