Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Wystawy

Z dzikimi przez sztukę

Recenzja wystawy: „Neue Wilde. Old Masters – New Paintings”

Dom Artysty Plastyka OW ZPAP
Jakość sztuki ratuje ogólne wrażenie.
Dom Artysty Plastyka OW ZPAP

Wypada zacząć od wyjaśnienia tytułu, sformułowanego tak, jakby wystawa odbywała się w artystycznym sercu Londynu lub Nowego Jorku. Neue Wilde to Nowi Dzicy, czyli niemiecka (choć obecna także w innych krajach) druga fala ekspresjonizmu, z lat 70. i 80. XX w. Tu reprezentowana może przez nie tak dużą liczbę prac, ale za to sygnowanych przez prawdziwe gwiazdy gatunku: Georga Baselitza, Markusa Lüpertza, A.R. Pencka i Jörga Immendorfa. To owi Old Masters, czyli starzy mistrzowie. Gdzieś w okolicach użytego w tytule myślnika pomieścić należy obecnych w ekspozycji polskich artystów, którzy stylistycznie do nich nawiązywali; głównie przedstawicieli GRUPPY, ale też Zdzisława Nitkę czy Lecha Kołodziejczyka. Dyskurs, w jaki wchodzą prace obu tych artystycznych fal, jest ciekawy i aż szkoda, że odseparowano je od siebie, pokazując w oddzielnych salach, a nie zderzono ze sobą.

Neue Wilde. Old Masters – New Paintings, Dom Artysty Plastyka, Warszawa, do 3 czerwca

Polityka 21.2024 (3464) z dnia 14.05.2024; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Z dzikimi przez sztukę"

Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Reklama