Coraz popularniejsza staje się moda na tzw. artystyczne interwencje sztuki współczesnej w zabytkowych wnętrzach pałaców i zamków. Króluje Wawel, a dzielnie dotrzymuje mu kroku królewska siedziba w stolicy. Interweniować można na dwa sposoby. Po pierwsze, efektownie, czasami efekciarsko, poprzez kontrast. Po drugie, poprzez swoistą mimikrę, grę z historycznymi konwencjami. Niedoścignionym mistrzem tej konwencji jest Łukasz Stokłosa. Jego zanurzone w historii, zawsze jakby zamglone obrazy, przedstawiające fragmenty dawnych wnętrz, mebli, sprzętów czy widoki pałacowych ogrodów, niosą w sobie sporą dawkę melancholii, zadumy, lekcji przemijania. Idealnie wpasowują się w miejsca dawniej tętniące życiem, a dziś – turystycznym rytmem.
Łukasz Stokłosa. Lśnienie, Zamek Królewski w Warszawie, do 27 września