Nie ma sztucznej inteligencji bez sztuki, wchodzą ze sobą w spór i dialog. Wystawa „AI – Algorytmy Iluzji” z poznańskiego Centrum Kultury „Zamek” otwiera pudło skrywające człowieka ukrytego w Mechanicznym Turku, automacie szachowym. Zestawienie go ze współczesnymi komputerami uwidacznia, że żyjemy w czasach spełnionych marzeń i koszmarów: wszyscy jesteśmy Frankensteinami. Weronika Gęsicka w „Encyklopedii” uwiecznia erę „brei AI”, kapsuła czasu przypomina fałszywe hasło z Wikipedii. Realne koszty AI uzmysławia praca Jakuba Koźniewskiego „Wysiłek: symulacja” (aby wygenerować obrazek, należy zasilić mały komputer, mozolnie kręcąc korbą – sztuka wymaga poświęcenia!), obok inspirowanych poezją Baudelaire’a „Mechanicznych kwiatów” Joanny Żylińskiej wyrasta „Nieorganiczne życie” metali ziem rzadkich z fotografii Agnieszki Kurant.
AI – Algorytmy Iluzji, CK Zamek, Poznań, wystawa czynna do 12 lipca