Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Wystawy

Tak było…

Recenzja wystawy: „Elliott Erwitt. Retrospektywa”

Elliott Erwitt, „Stulecie wieży Eiffla”, 1989 r. Elliott Erwitt, „Stulecie wieży Eiffla”, 1989 r. Elliott Erwitt/Magnum Photos
W dość nieoczywisty i zaskakujący sposób fetuje 20-lecie działalności stołeczny Dom Spotkań z Historią – wystawą Elliotta Erwitta, amerykańskiego fotografa i współtwórcy słynnej agencji Magnum.

W dość nieoczywisty i zaskakujący sposób fetuje 20-lecie działalności stołeczny Dom Spotkań z Historią – wystawą Elliotta Erwitta, amerykańskiego fotografa i współtwórcy słynnej agencji Magnum. Tak czy inaczej, cieszyć się wypada, bo dostajemy rzetelny i niemały (130 zdjęć) przegląd jego legendarnego wręcz, 70-letniego dorobku. W tym ciekawostka: trzy fotografie z pobytu artysty w Polsce w 1964 r. Szkoda, że tak mało, ale rozumiem, że trzeba było zmieścić jego liczne fascynacje, podróże, legendarne ujęcia. A wszystkie składają się na jeden wielki hymn na cześć świata, który bezpowrotnie odszedł. To polifoniczne świadectwo przeszłości, i to w podwójnym znaczeniu.

Elliott Erwitt. Retrospektywa, Dom Spotkań z Historią, Warszawa, wystawa czynna do 20 września

Polityka 15.2026 (3559) z dnia 07.04.2026; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Tak było…"
Reklama