Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Wystawy

Precz z dekorem

Recenzja wystawy: „I cóż z tego, że świat wisi na włosku”

Jerzy Porębski, „Meduza” Jerzy Porębski, „Meduza” Jakub Certowicz
Pod intrygującym – i oby nie profetycznym – tytułem kryją się właściwie dwie ekspozycje, niezobowiązująco powiązane nazwiskiem twórcy.

Pod intrygującym – i oby nie profetycznym – tytułem kryją się właściwie dwie ekspozycje, niezobowiązująco powiązane nazwiskiem twórcy. Pierwsza to dość konwencjonalne i selektywne podsumowanie 50 lat aktywności projektowej Jerzego Porębskiego. Z zaskoczeniem można sobie uzmysłowić, jak bardzo jego projekty przenikają się z życiem mieszkańców w samej tylko stolicy: przystanki, budki Ruchu, ławki, kosze na śmieci i system informacji miejskiej (tablice z nazwami ulic). A są przecież jeszcze inne miasta, są aranżacje wnętrz publicznych i wystaw, meble itd. Druga część wystawy ma charakter koncepcyjny i koncentruje się na idei „tensegrity”, zaproponowanej niegdyś przez słynnego architekta Richarda Buckminstera Fullera.

Jerzy Porębski, I cóż z tego, że świat wisi na włosku, Salon Akademii ASP, Warszawa, do 31 maja

Polityka 17.2026 (3561) z dnia 21.04.2026; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Precz z dekorem"
Reklama