Zważywszy, że świat samurajów trwał i rozwijał się (choć niespiesznie) przez ponad tysiąc lat, muzealna opowieść wydaje się jeno jego syntezą z syntezy.
Sprowadzenie ze świata dobrej i efektownej ekspozycji poświęconej Etruskom, Aztekom, Aborygenom czy faraonom oznacza wydatek rujnujący roczny budżet naszych biednych muzeów, rzadko zdarzają się więc w Polsce monograficzne wystawy poświęcone egzotycznym zjawiskom, kulturom, cywilizacjom. Dlatego z satysfakcją przyjąć trzeba ambitną próbę opowieści o samurajach. Lubelskie Muzeum Narodowe lubi wystawiać się na bogato, z rozmachem (przypominam Łempicką, malarstwo kobiet czy monachijczyków). Tak jest i tym razem. Ponad 600 eksponatów to potężna, ale smaczna piguła do przełknięcia. Ekspozycja dzieli się na dwie części.
Czas samurajów, Muzeum Narodowe w Lublinie, do 27 września
Polityka
21.2026
(3565) z dnia 19.05.2026;
Afisz. Premiery;
s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Kto kataną wojuje…"