Wściekłe i metodyczne
Recenzja serialu: „Obsesja”, twórca serii: Elizabeth Meriwether
Twórczyni m.in. serii „Kwestia seksu i śmierci” – tyleż śmiałej i zaskakującej, co kontrowersyjnej – w nowym serialu znów stawia w centrum kobiety skrzywdzone i wściekłe. „Obsesja” – oryginalny tytuł „Furious”, znacznie lepiej oddaje treść – jest luźno inspirowana filmem „Czarna wdowa” z 1987 r., ale silniej brzmią tu echa niedawnego hitu „Obiecująca. Młoda. Kobieta” Emerald Fennell czy serii „Obsesja Eve”, a kontekstem są akta Jeffreya Epsteina i to, jak zamiata się sprawę pedofilii elit pod dywan. „Jestem wściekła” – mówi agentka FBI Nora Washington (Quincy Tyler Bernstine) po latach bezowocnego ścigania handlarzy nieletnimi. Ofiary przyrównuje do mitycznej Medei – skrzywdzone i pozbawione wsparcia stają się zarażone złem i wściekłe. Takie są też główne bohaterki – antagonistki, które wiele łączy.
Obsesja (Furious), twórczyni: Elizabeth Meriwether, 8 odc., Disney+