Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Wystawy

Nasze i obce

Recenzja wystawy: „Wszystkie dzieci nasze są”

Preferuj w Google
Rzeźba „Zapowiedź” Anety Grzeszykowskiej Rzeźba „Zapowiedź” Anety Grzeszykowskiej Jan Szewczyk
Na plakacie „Agatka” dziewczynka ze znaku drogowego niesie sztandar z tytułem międzynarodowej wystawy „Wszystkie dzieci nasze są”.

Na plakacie „Agatka” dziewczynka ze znaku drogowego niesie sztandar z tytułem międzynarodowej wystawy „Wszystkie dzieci nasze są”. Celowo dwuznaczny, mówi o uprzedmiotowieniu (akt „posiadania” dziecka), ale i przywołuje piosenkę Majki Jeżowskiej w czasach wojny i masowej imigracji, kiedy dzieci dzielą się na „nasze” i „obce”. Dla tych drugich są kamizelki ratunkowe (przejmująca instalacja „Od 0 do 3 miesięcy”) i wyprawka (niebieska lub różowa), na którą składa się m.in. worek z fekaliami i nienawistne hasła (ubrana w formę audycji lifestylowej „SuperMama”).

Wszystkie dzieci nasze są, Galeria Arsenał, Białystok, do 31 sierpnia

Polityka 33.2026 (3577) z dnia 11.08.2026; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Nasze i obce"
Reklama