Zamkowe przestrzenie kojarzą się raczej ze świetnością wieków dawnych, a nie z pomysłami słusznie minionych czasów PRL. Chyba że odbudowywała owe przestrzenie ludowa władza i w związku z tym rodziły się pokusy, by np. stworzyć specjalne pomieszczenia do dyskretnego goszczenia szczególnie ważnych gości. A w głębokiej tajemnicy, w połowie lat 70., realizowano projekt wydzielenia całego skrzydła (!) oddawanego właśnie do użytku Zamku Królewskiego na potrzeby luksusowych apartamentów, bankietów, spotkań. Zbudowano nawet specjalną windę (nieczynną od 50 lat), która dyskretnie dowoziłaby tam specjalnych gości. Projekt upadł wraz z epoką Edwarda Gierka i z czasem o wszystkim zapomniano.
Sekretne komnaty władzy ludowej, Zamek Królewski w Warszawie, do 17 stycznia 2027 r.