Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Wystawy

Lipiński przypomniany

Eryk Lipiński 1908–1991, Satyra i humor, Muzeum Karykatury w Warszawie, wystawa czynna do 28 września.

Wystawa jest jedna, ale rocznice aż dwie: sto lat temu urodził się Eryk Lipiński, zaś trzydzieści lat liczy sobie Muzeum Karykatury, którego przypomniany artysta był twórcą. Młodsi powinni rozpocząć zwiedzanie od znajdującego się na dolnym piętrze monitora, z którego przemawiają osoby mające szczęście spotykać się zawodowo i artystycznie z Lipińskim, człowiekiem niezwykle wszechstronnym. Do historii przeszedł jako twórca tygodnika satyrycznego „Szpilki” oraz Muzeum Karykatury, ale w swoim czasie zyskał ogromne uznanie jako grafik i satyryk, karykaturzysta i felietonista, scenograf i konferansjer.

We wszystkich owych wcieleniach reprezentował styl lekko staroświecki; zachowywał umiar i takt, kpił i ośmieszał, ale bez szarży, bez chęci dołożenia komukolwiek. Pewnym wyjątkiem są tu wprawdzie powojenne rysunki propagandowe (z ohydnymi imperialistami w rolach głównym), ale później Lipiński mógł na szczęście wrócić do uprawiania subtelnej satyry, czemu był wierny do końca życia. Na ścianach galerii znalazły się m.in. prace należące do popularnych niegdyś cykli „Kroniki królewskie”, „Słynni kochankowie”, „Przysłowia polskie”, ale są także karykatury oraz plakaty teatralne i filmowe (np. do komedii „Skarb”). Wystawa w galerii przy stołecznej ulicy Koziej cieszyć się będzie zapewne powodzeniem, czego zapowiedzią była imponująca frekwencja na wernisażu.
 

Eryk Lipiński 1908–1991, Satyra i humor, Muzeum Karykatury w Warszawie, wystawa czynna do 28 września 

  

Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Czynsze grozy. Są takie bloki, które zamieniły się w miejsca walk. Podwyżki, straszenie sądem, finansowa panika

Wspólnoty mieszkaniowe zaczęły masowo powstawać w Polsce 30 lat temu. Były jak powiew wolności: małe środowiska rządzące się przejrzystymi, demokratycznymi zasadami. Dziś to tylko wspomnienie. Demokracja wynaturzona, zarząd jak dyktatura, kontroli państwa brak.

Marcin Kołodziejczyk
06.03.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną